Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 września 2008

Here it comes!

słucham: "Bells in the Batfry"
No, w końcu mogę ostatecznie powiedzieć, jak wygląda sprawa z Rycerzem:D

"W kanałach szaleństwa" zostało szczęśliwie zakończone. W planach był 100-stronnicowy album, dopiero na wiosnę 2009. Plany, jak to plany, zmieniły się i mamy 40-stronnicowy zeszyt, który premierę zaliczy już na początku października na Międzynarodowym Festiwalu Komiksowym w Łodzi.

O zmianie planów dowiedziałem się pod sam koniec wakacji, kiedy to ostatecznie było wiadomo, że 4 Kolektyw nie pojawi się na tegorocznym MFK. Dla mnie to była duża szansa, więc ostatnie dwa tygodnie to była nieustająca praca, żeby tylko wyrobić się na czas ze złożeniem materiału.

Osobiście jestem zadowolony z efektu końcowego. To pierwsza rysowana przeze mnie dłuższa historia, zrobiona w całości. Bele i Makowiec sklacili jak dla mnie naprawdę fajny scenariusz i bardzo mi się podoba, co zrobili z postacią rycerza. A ja też starałem się dorzucać swoje trzy grosze do scenariusza:D

Po festiwalu komiks bedzie można kupować w księgarniach internetowych, paru wybranych punktach i prawdopodobnie w trójmieście bezpośrednio ode mnie.

Po więcej informacji zapraszam na stronę Dolnej Półki i blog rycerza.


Z innej beczki - moim koncie deviantArt rozpocząłem coś w stylu commissions, więc jesli macie jakiś ciekawy pomysł, zapraszam:). I nie, nie planuję tego sprzedawać ani nic, to tylko w formie ćwiczeń:D


A jako ciekawostka, szczęśliwie rozpocząłem naukę w drugiej klasie liceum. Rany, ale ten czas leci:D

Prowadźcie ostrożnie
Iq

sobota, 2 sierpnia 2008

Wszystkiego po trochu

słucham: Dewey Cox, "Walk Hard"


Uuuch. Właśnie skończyłem pracować nad komiksem do nowego Kolektywu. Praca nad Rycerzem Jankiem zbliża się do szczęśliwego zakończenia a w najbliższych dniach na dobre ruszy poświęcony mu blog.

Wprowadziłem parę poprawek na portfolio, poprawiłem angielską wersję "o mnie" (wielkie dzięki dla rynn) i zmieniłem sposób przeglądania obrazków, używając tym razem lightboxa, co, mam nadzieję, jest wygodniejsze.

A z zupełnie innej beczki: Jeśli ktoś lubi słuchać gadania podczas jazdy autobusem, pracy, rysowania, porannego joggingu, lub po prostu lubi podcasty, polecam Screaming Halibut. Krótkie, dziesięciominutowe zbiorki skeczy, naprawdę dobry humor i masa regularnych, dających się szybko polubić postaci. Najlepiej słuchać po kolei, od pierwszego:D Warto warto.

I dawno nieomawiany temat - film. Udało mi się ostatnio w końcu obejrzeć trudno dostępny niestety w naszym kraju niezależny film "KlayWorld: Off The Table" autorstwa Roberta Benfera, znanego pewnie niektórym jako koleś od plastelinowych kolesi. Jak ktoś nie zna jego szortów - polecam tutaj.
Jak to ktoś trafnie napisał w jednej z recenzji - co to za czasy, że osiemnastoletek z kamerą i paczką plasteliny może zrobić znacznie ciekawszy i zabawniejszy film, niż hollywoodzkie superprodukcje o multimilionowym budżecie:D Jeśli komuś kiedyś przypadkiem film wpadnie w łapki, niech koniecznie obejrzy:)

Tutaj trailer:


Tak jakoś mi się zebrało o tej godzinie na różne informacje.


Stay in school

poniedziałek, 14 lipca 2008

portfolio

słucham: Superbus, "Tchi Cum Bah"

Po długiej walce z tonami grafiki i masą dziwnych znaczków złożyłem do kupy swoje portfolio. Zajęło mi to okrutnie dużo czasu, więc mam nadzieję, że się spodoba:] [link]. Z bajerów - strona jest zarówno w języku polskim jak i angielskim, a do tego jest dostosowana do używania na niej PicLens. O ile ktokolwiek tego używa.

Fajnie by było, gdyby ktoś, kto dobrze zna angielski przejrzał całość (w szczególności dział "about") i powiedział mi o ewentualnych błędach z angielską wersją. Z resztą, s polska też, jak są błędy.


I to by było na tyle

Say no to drugs

Iq

piątek, 27 lipca 2007

Country roads, take me home


słucham: Proclaimers, "500 Miles"

Wbijam się tylko z szybkim postem, wyjeżdżam na jakieś 10 dni. Ale będzie to wyjazd rodzinny, więc będę miał kupę czasu na rysowanie, postaram się nadrobić trochę Hoeya.

Jeszcze mały dodatek - widział ktoś ostatnie bitwy? Jeśli nie, link do tego, o co mi chodzi tutaj. Pod spodem wrzucam wszystkie rysunki pomocnicze, które wymienialiśmy ze skarżą, żeby zrobić komiksy (tylko te rysunki, które wyszły ode mnie, nie wiem, czy skarż chciałby, żebym pokazywał jego).

Ogólny zarys

Cała tajemnica zgrania:D

Odnośnie kadru z ciągnięciem

Odnośnie kadru z przeskakiwaniem

Do zobaczenia za coś koło tygodnia:]

piątek, 13 lipca 2007

Re-skany


słucham: Logan Whitehurst, "Goodbye My 4-Track"

Od dawna chodziłem z pewnym pomysłem i dzisiaj zacząłem go realizować. A dokładniej, mówię o ponownym zeskanowaniu stron 0-83 Hoeya. Każdy, który je widział, widział też, jakiej są jakości. Zawinił temu mój brak zorientowania w obsługiwaniu tak skomplikowanego sprzętu, jakim jest skaner. Wszystko wtedy skanowałem w takich rozmiarach, w jakich wrzucałem to na stronę i przez to wyłaziły piksele. A zawsze się jeszcze dziwiłem, skąd to się bierze:D Do tego dopasowuję je do wymiarów aktualnych plansz, wtedy były to przypadkowe wymiary, jakie mi akurat pasowały.

W każdym razie, wybebeszłyłem teczkę z wszystkimi planszami na biurko. Niestety, nigdy nie układałem tych plansz po kolei, przez co zrobił się straszny bałagan i każdą planszę muszę wykopywać spod stosów innych. Nie byłoby to takie złe, gdyby nie to, że nie wszystkie strony są zawarte na jednej kartce. Ogólnie rzecz biorąc, zrobiła mi się mała kopalnia na biurku.

Komiksy od prawej do lewej. A to i tak nie cały Hoey

I doszukaj się teraz czegoś w tym bałaganie

Skanowanie tego wszystkiego od nowa to strasznie żmudna robota, dlatego myślę, że skończę to nie prędzej niż za tydzień. A i tak nie zacząłem jeszcze wypełniać dymków, co pewnie zajmie mi drugie tyle:p Zmiany pierwszych stron wyglądają mniej więcej tak:


Z bardziej pospolitych spraw - od wczoraj mam zatkane lewe ucho i strasznie mnie to denerwuje. Wiecie, coś takiego, jak czasem woda się w uchu jakoś zassa i przez jakiś czas jest zatkane. Tylko, że to się trzyma już drugi dzień i to jest najbardziej irytujące. W sklepie czułem się jak idiota, bo nie słyszałem co drugiej mówionej do mnie rzeczy:p


A tak w ogóle to pierwszy raz, żebym pisał tutaj dwa posty pod rząd. Yay:D

wtorek, 8 maja 2007

curious curiosities

słucham: Marilyn Manson, "Coma Black"


http://youtube.com/watch?v=Yc6FaiCqO2o - ciekawostka i próba zarejestrowania procesu rysowania jamu komiksowego. Temat: rąbanie, gotowy obrazek był w którymś z poprzednich postów. Najśmieszniej wygląda, jak się skacze co kilkanaście sekund.

Bardzo ucieszył mnie pozytywny odzew na wyziewy mojego trawionego gorączką bolącego mózgu (poniedziałkowy rant o Empiku). Cieszę się, że jest wśród czytelników nie ma zbyt wielu zagorzałych przeciwników tak komercji i monopolu rynkowego, jak i konsumpcyjnego trybu życia.
Moja konsumpcyjna natura jest szczęśliwa. Moja rockowa natura trochę się boi.