środa, 16 maja 2007

Samoloty i takietam

słucham: Nat King Cole, "Straighten Up and Fly Right"

Od jakiegoś czasu mam pewne problemy z łączem, dlatego różen rzeczy wrzucam z różnych miejsc.

Na pierwszy ogień coś dla osób, które są na bieżąco z moim komiksem, w którym pojawiają się ostatnio dziwne latające machiny. To są rysunki które zrobiłem wcześniej, żeby wiedzieć na czym stoję. Żadnych fajerwerków.

To rysunki najpierw, jak próbowałem znaleźć odpowiedni kształt a później już właściwy pojazd. Z racji tego, że jest napędzany przez nieistniejący jeszcze napęd, miałem całkowicie wolną rękę w projektowaniu;]



A to coś bardziej realistycznego, ten policyjny odrzutowiec miałby całkiem spore racje bytu gdyby ktoś go zbudował. Właściwie jest to połączenie f-16 i bojowego x-32, wszystko w trochę mniejszej wersji, z przytroczonymi karabinami po bokach i odrobinką całkowicie niepotrzebnej hydrauliki.

A tutaj nie wiem szczerze mówiąc czemu, ale rysowanie tego rysunku spodobało mi się na tyle, że skanowałem wszystko krok po kroku:


Masa kółeczek




Coś nabiera kształtów




Teraz już z liniami


Całkowicie czarno




I w końcu w kolorach

sobota, 12 maja 2007

Guziczki i kotki Bleh :D




słucham: Kings of Leon, "McFearless"

Powyżej prezentuję projekt postaci do komiksu który nigdy nie wszedł do produkcji z przyczyn czysto prozaicznych - brak czasu zadziałał. Kotek. Pierwsza strona to taki pomysł, druga dokładny projekt wyglądu po paru modyfikacjach. Kotek miał być troszkę mniej "zadziorny" niż na pierwszej stronie i (o zgrozo) ubrany w spodnie na szelkach :P Czysta abstrakcja.

Oprócz tego chciałem wszystkich czytelników zaprosić TUTAJ. Jest to strona sklepu z tzw. buttonami i można na niej znaleźć także moje trzy projekty. Dwa są nie związanie z niczym, jeden natomiast promuje mój komiks "12|". W najbliższym czasie powinno pojawić się tego więcej. Zapraszam :D

wtorek, 8 maja 2007

curious curiosities

słucham: Marilyn Manson, "Coma Black"


http://youtube.com/watch?v=Yc6FaiCqO2o - ciekawostka i próba zarejestrowania procesu rysowania jamu komiksowego. Temat: rąbanie, gotowy obrazek był w którymś z poprzednich postów. Najśmieszniej wygląda, jak się skacze co kilkanaście sekund.

Bardzo ucieszył mnie pozytywny odzew na wyziewy mojego trawionego gorączką bolącego mózgu (poniedziałkowy rant o Empiku). Cieszę się, że jest wśród czytelników nie ma zbyt wielu zagorzałych przeciwników tak komercji i monopolu rynkowego, jak i konsumpcyjnego trybu życia.
Moja konsumpcyjna natura jest szczęśliwa. Moja rockowa natura trochę się boi.

poniedziałek, 7 maja 2007

Ouais! Un gateau!

guitar frenzy

***guitar frenzy2
***
"kłębek nici"
***

słucham: Opeth, "To bid you farewell"

Miałem okazję przeczytać 32 tomy mangi Berserk kilka tygodni temu. Trzeba przyznać, że anime zgrabnie ilustruje jeden z fragmentów życia Gattsa (the golden age o ile pamiętam).

Manga to gigant- ponad 30 tomów, każdy po ponad 200 stron wypełnionych wyrezanymi do granic możliwości monstrami i zbrojami- podziw budzi cierpliwość i kunszt rysownika. Scenariuszowo też jest fantastycznie- w przeciwieństwie do anime, komiks nie próbuje łudzić czytelnika, że akcja dzieje się w normalnym świecie (z wyjątkiem pierwszego odcinka i kilku drobnych wyjątków, aż do wielkiego finału świat w kreskówce do złudzenia przypominał normalną, średniowieczną Europę)- tu abominacje i straszydła wyskakują przez cały czas, a po ich formie i fantazyjności widać, że autor naprawdę czerpie frajdę z ich wymyślania.

Wielkim plusem (a dla niektóeych minusem) będzie skrajna brutalność komiksu- porozpruwane zwłoki, kobiety i dzieci (!) ponadziewane na pale... Tak, to jeden z niewielu komiksów, który nie przejmuje się żadnymi tabu. Sceny hentai także się znajdą (dodajmy, że narysowane po mistrzowsku), ale nie spodziewajcie się romantycznej erotyki w tym świecie potworów.

Polecam wszystkim fanom młócki i dobrej historii, choć może raczej tym z mocniejszymi żołądkami.

P.s. W okolicach tomów 20-30 manga zmienia nieco klimat i staje się mniej dark, a bardziej fantasty, formuje się nawet typowa drużyna- wojownik, łotrzyk, magiczka itd. Mimo to warto czytać dalej :).

P.s.2. Manga wciąż nie jest ukończona.

Malarstwo negatywne



słucham: Sigur Ros

Malarstwo negatywne NEGATYWOWE! - nowa dzedzina sztuki, którą właśnie wynalazłem :D Problem jest następujący - jak namalować kosmos i planety w formacie 100 na 70 centymetrów, na białej kartce za pomocą akwarelek? Hmm PROBLEM! Nie można zamalować całości na czarno, bo malowanie gwiazdek byłoby niemożliwe a i same planety stanowiły by problem. Więc jak to zrobić niekonwencjonalnie (czyli po mojemu). Namalowałem akwarelami na białym brystolu obraz który jest na górze postu. Dość szczegółowy, z kraterami na Marsie i kontynentami na Ziemi. Ale dlaczego w takich dziwnych kolorach?... Wystarczy mu zrobić zdjęcie i ODWRÓCIĆ barwy (zrobić negatyw) aby przeobraził się w dobrze znany nam widok na naszą planetę.



Sprytnie? No pewnie :D Niekonwencjonalnie? A jakże :D

czwartek, 3 maja 2007

Speedpainting:: Jeziorko


słucham: Cat Power, "The Greatest"

No i kolejny tzw. Speedpainting. Po tym jak Koko nadepnął mi na ambicję - zwrócił uwagę, że miałem rysować jeden obrazek każdego dnia, postanowiłem coś naszkrobać. Ten szybki szkic jest inspirowany pracami grafika i artysty koncepcyjnego - Craiga Mullinsa. Polecam zwiedzić jego wspaniałą galerię - TUTAJ. Powiem tylko, że wymyślał on elementy takich filmów jak Final Fantasy, Gwiezdne Wojny, czy Władca Pierścieni. POLECAM.

Jako komiks internetowy na dziś polecam przeczytać "Return to sender" - świetnie rysowany (dość unikalne kolorowanie w zasadzie tylko na niebiesko) z niebanalnym scenariuszem. Jedynym minusem są żadkie aktualizacje, ale to co już jest czyta się z przyjemnością.

KOKO: kupa-kabanos-majstersztyk

ostatnia misja jamesa bonda


pistolety


człowiek- robot

rąbanie

HellGay


słucham: Archive, "Fuck U"


Duża zrzuta szybkich rysunków, każdy ok 30 minut.
Duża ilość spiętrzających się obowiązków motywuje do robienia przerw na krótkie komiksy i szkice. Toteż.