Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a quartz bead. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a quartz bead. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 lipca 2008

First Sight, Second Thoughts



słucham: The Wee Free Men, Terry Pratchett

czwartek, 10 stycznia 2008

Trust me.




słucham: Terry Pratchett, "Making Money"

Kalendarze AQB są wydrukowane. Wszelkie info tutaj.

poniedziałek, 7 stycznia 2008

AQB 101


słucham: RENT OST


Mój sprzęt ma wciąż opory przed powrotem do pracy, prawdopodobnie spalił się procesor. Nie mam tutaj danych serwera, poza tym postanowiłem dać sobie siana z aktualizacją strony dopóty dopóki nie dostanę kompa z powrotem- co powinno być za dzień, dwa, a wtedy wszystko będzie cacy zaktualizowane. I z poprawnymi czcionkami.
Trzymajcie się i w ogóle pozdrawiam.

wtorek, 27 listopada 2007

Pucu pucu rysu kalendaru



słucham: Tekdiff.com

kolor analogowy na ukończeniu, kolor cyfrowy jeszcze nie zaczęty. pamiętajcie, że GOM napisał notkę, tylko teraz ją przykrywam, proszę sobie przescrollować na dół.


ostatni update na dzisiaj:

***
i jeszcze nowy kawałek. prawie koniec tuszowania:
***
nowy kawałek:

***



wtorek, 30 października 2007

AQB update



słucham: Terry Pratchett, "Making Money"

[edit] Aktualizacja na stronie :).


W tym momencie przygotowuję wersję angielską komiksu, aktualizacja będzie dziś w nocy, toteż hurrah. Potem powrót do regularnych aktualek.
A teraz czas na skittlesy.

sobota, 20 października 2007

AQB sneak peek 2



ba, ba, ba.


słucham: Archive, "Lights"

Tuszowanie nowego fragmentu AQB zakończone. Eksperymenty z nową techniką (pędzelek) wychodzą bardzo zadowalająco, dużo też zostawiam do powiedzenia dla koloru, więc powinno być ciekawie.
Wstępnie publikację zapowiadam na następny weekend, ale warto założyć dwa lub trzy dni buforu, bo liternictwo może też zająć niezłą chwilę.

Z innych wieści- podcast Schwing! rozwija się radośnie i prężnie. Piąty odcinek ujrzał światło dzienne, a zawiera wyjątkowego gościa. Jeśli podczas słuchania wyda się Wam, że tracimy kontrolę nad kierunkiem rozmowy- macie rację. Ale była niezła frajda.

czwartek, 23 sierpnia 2007

prezenty prezenty



przypinka zniszczenia!
***
moje figurki namonitorowe :)
***
Zgodnie z obietnicą zamieszczam zdjęcie przypinki, którą dostałem od Ani :). Śliczna mała rzecz, oby sklep wypalił, bo chętnie zobaczyłbym pozostałych bohaterów w miniaturkach.
Wrzucam też zdjęcia figurki Kociaka, którą zrobiła dla mnie Rynn :). Zdjęcia zrobione przez nią można zobaczyć TU.

jak pisze się scenariusze?


słucham: 65daysofstatic, "65 doesn't understand you"

Kończę grafiki na koszulki Kokoartu i A Quartz Bead :). Długo to trwało i wyjątkowo się nie kleiło, ale jeśli wszystko pójdzie dobrze, niedługo będzie można je zobaczyć i się w nie oblec.
Poza tym dostałem od przyjaciółki śliczną przypinkę z głową Rainy (z tego obrazka), załączę potem zdjęcie. Plota głosi, że Ania otworzy niedługo internetowy sklepik z przypinkami i chętnie wprowadzi do oferty wzory z bohaterami komiksów, toteż hurra.

Jutro wreszcie powinienem otrzymać paczkę z papierem do komiksów, co oznacza, że będę mógł kontynuować przekładanie scenariusza drugiego rozdziału AQB na papier. Obecnie rozrysowanych jest w miniaturkach kilkanaście stron, reszta tylko spisana.

Powstawanie scenariusza (a właściwie całego komiksu) wygląda u mnie następująco: najpierw myślenie i luźne notatki, po czym nieprzespana noc, kiedy głowa nie chce przestać myśleć o scenach, które będę potem rysował.
Kiedy mam spisany plan wydarzeń całego rozdziału na kilku kartkach a4 zaczynam rysować miniaturki i pisać dialogi- na jednej stronie a4 mieszczą się dwie miniaturki z tekstami obok (jedna plus teksty to pół strony). Dzięki temu łatwo mogę poprawić ogólną kompozycję, proporcje kadrów i ułożenie dymków. Poza tym można w kilka minut narysować dwie- trzy miniaturki z różnymi wersjami ujęć i kadrów, to bardzo przydatne.
Wcześniej zawsze dbałem, żeby mieć narysowanych w miniaturach kilka stron naprzód, teraz mam nadzieję wykonać w nich cały rozdział zanim dojdę z normalnymi stronami choć do połowy.
Kolejny etap to już rysowanie stron ołówkiem, potem tusz i walor akwarelą, ew. kolory.

Wiem, że często normalny scenariusz powstaje jako czysty tekst, ale mi trudno jest ocenić jak dużo w obrazach zajmie dana scena, dlatego pracuję na miniaturach.

Jeśli ktoś z Was też ma swój sposób na pisanie, albo jeśli macie jakieś rady, piszcie :)

wtorek, 14 sierpnia 2007

qb ch2 sneak peek no 1

słucham: Anathema "Transacoustic"


Praca nad komiksem ma to do siebie, że czasem ciężko do niej usiąść, a kiedy już się usiądzie, kończy się o 4 w nocy tylko dlatego, że szyja boli. Gdybym miał wygodne profesjonalne biurko z blatem pod kątem, mógłbym nie chodzić spać (i przeklinać się za to cały następny dzień, po czym znów powtórzyć następnej nocy).
Za absolutnie genialny wytwór mojej wyobraźni uważam robota na rolkach. Gdzieś już chyba takie wystąpiły, ale jestem niemal pewien, że nie dokładnie takie. W Kwarcowym Paciorku wystąpią uprawiające parkour roboty na rolkach. Roboty rewolwerowcy. Ze stali. W kosmosie. I gitary elektryczne.
To oczywiście żarty. Gdybym użył w komiksie Stalowych Robotów Rewolwerowców Uprawiających w Kosmosie Parkour na Rolkach Dzierżąc Gitary Elektryczne, to powiedzmy sobie wprost- mógłbym od razu zakończyć, bo nic lepszego już bym nie wymyślił.
SRRUKPRDGE (czyt. srak-pridż) są jak maszyna zbudowana w całości z nachos, strzelająca w nazistów płonącymi strzałami. Najlepsze. Awesome. Made of win.
To w italiku to cytat. Z komiksu internetowego. Jeśli ktoś wie z którego, proszę o kontakt- po pierwsze chcę sobie przypomnieć źródło, po drugie ta osoba nie tylko czyta tyle samo (lub więcej) crapowatych komiksów co ja, ale w dodatku lepiej je pamięta. I musi zginąć.

Podpowiedź: komiks był po angielsku, a zwrot brzmiał "a machine built entirely of nachos shooting flaming arrows at nazis".

Googlowałem to przed chwilą, nie znalazł. Widocznie jako pierwszy zacząłem pisać o tym w sieci.
Jestem jak Louis Armstrong (jako pierwszy napluł na komara przez trąbkę).

sobota, 28 kwietnia 2007

gadu gadu mnie z bagdadu

Wiosna to świetna pora na szkicowanie, bo dziewczyny i inne takie bączki wychodzą na słońce, by się opalać, się obijać i się zabawiać. Takie szkice powinny być jak najszybsze, 3-4 minuty max, żeby panienka się nie spłoszyła nagłym zainteresowaniem.
***
Like a sex-machine!
***

słucham: Dj Shadow, "You can't go home again"

Tak jakoś kiedyś w rozmowie z pewnym panem wykoncypowaliśmy coś, do czego ostatnio częściej się skłaniam- rozdziałowe publikowanie A Quartz Bead.
Komiks byłby aktualizowany raz na dwa/trzy miesiące od razu całym rozdziałem- w ten sposób otrzymana całość byłaby większym kawałkiem do poczytania- i bardziej spójnym, bo cały rozdział byłby robiony z góry jako jedna całość...
Jeszcze się waham, zobaczymy. Jeśli ktoś ma na ten temat uzasadnioną opinię, to będę wdzięczny. Potem napiszę to na stronie głównej, na razie jednak wolałem zbadać grunt na mniejszym polu.
Tak tylko dodam, że zawieszenie regularek aqb wiązać się będzie prawdopodobnie z wystartowaniem innego, totalnie luźnego i małego komiksu (skłaniam się ku paskom 3-5 kadrowym) aktualizowanego przynajmniej 2 razy w tygodniu...
Let me know what you think.

niedziela, 11 marca 2007

15 mil od lądu

Koncept wyglądu Rainy za kilka stron. Sukienka. Hahahaha.
Ram pam pam rabarbar