
słucham: Radiohead, "In Rainbows"
Mały tutorial:
Ostatnio, przez to całe malowanie w Moleskinie i nie tylko w moich akwarelach skończyły mi się trzy kolory. :( Już myślałem, że będę musiał kupić nowe, a te (choć w trzech czwartych całkiem dobre, odłożyć do szafy). Poszperałem jednak w internecie i napotkałem ciekawe rozwiązanie:

Kupiłem akwarele w tubkach. (Są fajne, jednak kompletnie nie nadają się do transportu i tworzenia w terenie - a o to mi chodzi).
Problem można rozwiązać wyciskając farby z tubek do pustych przedziałów w pudełkowych akwarelach, a następnie wyrównać i zostawić na noc do wyschnięcia.
Akwarele "działają" jak nowe. Kolory są nawet ciut bardziej intensywne niż oryginalnych (pomimo że kupiłem akwarele tej samej firmy).
Daje to też możliwość tworzenia swoich własnych "kompilacji" kolorów (możemy je mieszać przed wpuszczeniem w przegródkę oraz dużą oszczędność (jedna tubka starcza na 2 do 3 napełnień przegródki)). Możliwe że są gdzieś akwarele "na sztuki", to by już w ogóle był bajer.
Moim następnym krokiem będzie prawdopodobnie skonstruowanie własnego pudełka na farby i stworzenie własnej mieszanki barw.
Poza tym chciałem pokazać kolejne dwie akwarele z mojego Moleskina: