
słucham: Pitchfork.tv

Kolejny z cyklu szybkich szkiców wykonanych w moim szkicowniku Moleskinie. (jesli nie wiesz co to - wystukaj na googlu - warto). Tym razem Japonka którą widziałem na Dniach Kwitnącej Wiśni zorganizowaych przez naszą uczelnię.
Rapidograf Faber-Castell, akwarele i waterbrush
1 komentarz:
Hoho, zazdroszczę Ci takiej fajnej uczelni. :P Ja bym chyba poleciała do nieba ze szczęścia, gdybym miała takie fajne imprezy... Kocham Japonię!
Prześlij komentarz